#wykop #pasta #heheszki #karachan

#739 | 2019-04-15 18:01:29
amonymous
Następną planetę zajmował Anon. Te odwiedziny trwały bardzo krótko, pogrążyły jednak Małego Księcia w głębokim smutku. - Co ty tu robisz? - spytał Anona, którego zastał siedzącego w milczeniu przed laptopem i baterią butelek z moczem. - Lurkuję - odpowiedział ponuro Anon. - Co to znaczy "lurkuję"? - spytał Mały Książę. - To znaczy, że spędzam swe życie przed komputerem, przeglądając forum ze śmiesznymi obrazkami - odpowiedział zamyślony Anon. - A dlaczego lurkujesz? - pytał dalej Mały Książe. - Aby zapomnieć - odpowiedział Anon. - O czym zapomnieć? - zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć. - Aby zapomnieć, że jestem spierdolony - stwierdził Anon, schylając głowę. - Dlaczego jesteś spierdolony? - dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc. - Jestem spierdolony, bo lurkuję - zakończył Anon rozmowę i pogrążył się w milczeniu. Mały Książę zakłopotany ruszył dalej. "Anony są naprawdę bardzo, bardzo zjebane" - mówił sobie po drodze. Drugą planetę zamieszkiwał Atencjusz. - Ach! Ach! Oto odwiedziny wielbiciela! - krzyknął, gdy tylko zauważył Małego Księcia. Albowiem według atencjuszy każdy lurkujący anon jest zainteresowany tym co robią. - Dzień dobry - powiedział Mały Książę. - Pan ma zabawny kapelusz. - To po to, aby się fotgrafować - odpowiedział Atencjusz. - Aby podbijać temat, gdy mnie sagują. Niestety nikt nie odpowiada w tym temacie. - Ach tak? - powiedział Mały Książę, nic nie rozumiejąc. - Przepisz kod z obrazka - poradził atencjusz. Mały Książę przepisał uważnie. Atencjusz ukłonił się skromnie, uchylając kapelusza. "To jest jednak bardziej zajmujące niż odwiedziny u furfagów" - powiedział sobie Mały Książę. I znów zaczął postować. Atencjusz znów kłaniał się, uchylając kapelusza. Po pięciu minutach zabawy Mały Książę zmęczył się jednostajnością gry. - A czy napiłbyś się herbatki? - spytał - Może trochę chłodnej sagi? Lecz atencjusz nie usłyszał. Atencjusze słyszą tylko pochwały. - Czy ty mnie naprawdę bardzo uwielbiasz? - spytał Małego Księcia. - Co to znaczy uwielbiać? - Uwielbiać to znaczy uznać mnie za człowieka najpiękniejszego, najlepiej ubranego, najbogatszego i najmądrzejszego na czanie. - Ależ poza mną i tobą nikogo w tym temacie nie ma! - Zrób mi tę przyjemność: postuj mimo wszystko. - Krawężnikuję cię - powiedział Mały Książę, lekko wzruszając ramionami - no i co ci to daje? Dumny jesteś z siebie człowieku? I ruszył w dalszą drogę. "Anony są zdecydowanie śmieszni" - powiedział sobie podczas podróży.
- Dzień dobry - powiedział Mały Książę. - Dzień dobry - powiedział Dupoburger. - Co ty tu robisz? - spytał Mały Książę. - Zakładam tematy pełne zdjęć budynków, wrzucam paczki po tysiąc sztuk - odpowiedział dupoburger. Czasami odpowiadam na pytania innych anonów które zadają a czasem dostaję hektolitry sagi. Oświetlona ulica Marszałkowska na ujęciu z 1967, hucząc jak grzmot, pojawiła się pod postem Dupoburgera. - Bardzo się spieszę - powiedział Mały Książę. - Dlaczego oni sagują? - Nawet człowiek sagujący temat tego nie wie - odparł Dupoburger. I znowu zagrzmiał oświetlony widok na Dworzec Centralny pojawiający się w pic related. - Znów sagują? - spytał Mały Książę. - To nie ci sami - odpowiedział Dupoburger. - To dzienna zmiana. - Czy było im źle gdy czytali tego treda? - Zawsze się wydaje, że bez tego tredu będzie lepiej - powiedział dupoburger. Znowu rozległ się grzmot trzeciej zapostowanej panoramy Warszawy z 1959. - Czy oni podbijają zasagowany temat? - zapytał Mały Książę. - Nie nikogo nie podbijają - odparł Dupoburger. - Kręcą gównoburze o niemiecką panienkę albo rozważają emigrację. Jedynie dupokanapki przyciskają nosy do monitorów. - Jedynie wielbiciele kolorowych koników wiedzą czego szukją. - rzekł Mały Książę. - Poświęcają czas bajce dla dzieci, która nabiera dla niego wielkiego znaczenia, i płaczą, gdy się za nią banuje. - Szczęśliwcy - powiedział Dupoburger.
#740 | 2019-04-15 18:43:42
amonymous
Hehe, ale gówno